Wstęp

W pierwszy weekend października (start w sobotę 6. października) obchodzimy z Martą mocno spóźnione urodziny (Marta 21 lipca, Tomash 11 września), kilka inżynierek (Marty obroniona 11 września, jej koleżanek obronione "jakoś wcześniej") oraz imieniny Filipa (13 września) i Tomasha (22 września) i . W związku z tym organizujemy dużą, wspólną bibę w chacie Marty na działce pod Pułtuskiem. Konkretnie na Łęcinie, nieopodal wsi Borsuki.

Rozwinięcie

Na miejscu zapewnione wszystko, czyli żarcie, picie, miejsce do spania i kilka arów terenu zielonego działki do spokojnego logowania. Ponieważ jednak jesteśmy studenty, proszę przywieźć co tam kto może wysokooktanowego. Gdyby ktoś miał coś dobrego do jedzenia, też będzie mile widziane :)

Imprezujemy bez ograniczeń, sąsiadów mało i oddaleni! Marta kazała przypomnieć, że będzie też ognisko z wyrobem mięsopodobnym, tzn. kiełbaskami (kiełba i kijki zapewnione).

Proszę też wziąć śpiwory, bo na podłodze w domu spanko będzie, hardkorowcy mogą wziąć też namioty i rozbić się gdzieś na zieleni.

Proszę też wziąć muzykę, kasety lub CD (mogą też zawierać MP3, wieża to łyknie). Tylko z dobrą i imprezową muzyką! :) Ponieważ prawdopodobnie będzie laptop, do łyknięcia są też pendrive'y i DVDki.

Dojazd dla zmotoryzowanych

Zasuwamy do Pułtuska, jak i czym kto lubi. Przed Pułtuskiem skręcamy w prawo na Wyszków, potem znów w prawo na Zatory i zasuwamy do Borsuk. W Borsukach zjeżdżamy na Borsuki Kolonia. Zresztą, wszystko wyjaśniają poniższe mapki :

pierwsza druga

Dla fanów drukowania w hi-res, można zassać powyższe obrazki w o wiele lepszej rozdzielczości: mapka pierwsza, mapka druga

Tabliczka na "posesji" wskazuje "Łęcino 1A"

Dojazd dla niezmotoryzowanych

Autobusy z Dworca Zachodniego, jadące przez Pułtusk, odjeżdżają gęsto - co jakieś 10-15 minut. Tutaj uwaga, żeby nie sugerować się tablicą na dworcu i nie patrzeć na same jadące do Pułtuska, bo przez to miasto przejeżdżają też autobusy do np. Ostrołęki czy Ciechanowa. Najlepiej więc podejść do okienka Informacja (to takie z dużym "i" w kółku) i zapytać się o której i z którego stanowiska odjeżdża(ją) najbliższy autobus z przystankiem w Pułtusku. Bilety można nabyć u kierowcy, w zależności od przewoźnika na jakiego się trafi (państwowy oczywiście jest najdroższy) kosztują 5-7zł za osobę.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wkrótce stopa postanie na dworcu autobusowym w Pułtusku. Wtedy należy chwycić za telefon (zabrany, prawda?), klikać 600-874-193 (telefon Tomasha) lub 608-477-391 (telefon Marty), przedstawić się i zgłosić pobyt na dworcu autobusowym w Pułtusku. Jeśli wszystko znów pójdzie dobrze (hehehe), przyjedzie samochodzik prowadzony przez Tomasha i zabierze wprost na samą imprezę. Nie zaszkodzi wspomnieć telefonicznie o jakimś znaku rozpoznawczym, czasem się mordy zlewają w jedną.

Bardzo prosimy wycyrklować tak, żeby na dworcu w Pułtusku być w okolicach godziny 18-19. Czyli wyjechać z Zachodniego o 17-ej (z drobnym co najwyżej hakiem), bo autobus jedzie około godziny-półtorej (zależy od dnia, rodzaju autobusu, fazy księżyca, dnia cykly kierowcy itd.). Około godziny 19 Tomash zaczyna pić, czyli nie będzie samochoda, a więc przybycie po 19ej do Pułtuska należy do zadań wysokiego ryzyka i komplikacji.

Odjazd

Patrz "dojazd", ale w odwrotnej kolejności.

Zakończenie

Nie będziemy mieli możliwości dotarcia do wszystkich z papierowymi zaproszeniami, więc proszę wybaczyć tę elektroniczną formę.

Do zobaczenia na imprezie!

Starsi o rok (kurwa znowu) Marta i Tomek